1

2

3

4

5

 

Wybieranie samochodu pod siebie

W ostatnim czasie widać rosnącą modę na bezpieczeństwo za kierownicą. Osoby bardziej zamożne coraz chętniej chwalą się nie tylko swoją bezpieczniejszą postawą za kierownicą, ale przede wszystkim nowoczesnymi samochodami, szczególnie SUVami, które ze względu na swoje rozmiary i zastosowane rozwiązania bezpieczeństwa stanowią jedne z najlepszych rodzinnych rozwiązań współczesnej motoryzacji. Coraz częściej właśnie ludzie zamożniejsi decydują się na kupno tego specyficznego motoryzacyjnego wynalazku, jakim jeszcze przed latami był SUV. Te samochody, teoretycznie terenowe, ale swoim charakterem oraz rysem nadwozia całkowicie przystosowane do jazdy i to ekskluzywnej w samym środku wielkiego miasta, coraz lepiej sprzedają się także na tak niedoświadczonych motoryzacyjnie rynkach jak ten polski. Kupno samochodu tej klasy jest bardzo kosztowne, dlatego nie każdy może sobie na niego pozwolić. Jednocześnie nie każdemu podoba się akurat takie motoryzacyjne cacko, jakim jest SUV. Zdecydowanie chętniej decydują się na jego kupno młodzi i dynamiczni ludzie, którzy starają się pogodzić swoje niecodzienne pasje z karierą zawodową oraz koniecznością dbania o kilkuosobową rodzinę. Jeśli ktoś potrzebuje rozwiązań motoryzacyjnych pozwalających na swobodne zajęcie się tymi wszystkimi codziennymi aspektami życia SUV wydaje się być rozwiązaniem idealnym. Ale we współczesnych wielkich miastach nie każdy kierowca potrzebuje tego samego. Coraz większa jest bowiem grupa ludzi, którzy od samochodów oczekują przede wszystkim zwrotności i ekonomiczności. Niskie spalanie pozwalające na zaoszczędzenie na stacji benzynowej to w dobie kryzysu, tak ekonomicznego jak i ekologicznego staje się coraz ważniejsze. Tak samo jak dochodzi do przełamania wieloletnich motoryzacyjnych stereotypów, takich jak chociażby ten, że tylko mężczyźni mają w mieście problem z parkowaniem. Zwiększa się bowiem liczba mężczyzn celowo kupujących małe i zwrotne samochody do poruszania się po zatłoczonych miejskich ulicach. Zmieniające się preferencje w świecie motoryzacji to nic nowego i w ostatnim czasie widać narastający ruch na rynkach tak pierwotnych jak i wtórnych. Każdy chce mieć dzisiaj swój samochód a wybór na rynku jest niesamowity – każdy znajdzie coś idealnie dla siebie.

Przemysł

Akcje mające na celu podniesienie bezpieczeństwa na państwowych drogach zawsze cieszą się wielkim medialnym zainteresowaniem. Zazwyczaj po długim weekendzie czy urlopie świątecznym nie ma ważniejszego raportu medialnego od tego pokazującego liczbę rannych i zabitych w ostatnich dniach na drogach. Liczba pijanych kierowców zatrzymanych przez służby drogówki uzupełniają czarną listę grzechów naszej współczesnej motoryzacji. Samochody od lat stają się coraz bezpieczniejsze a przemysł motoryzacyjny robi absolutnie wszystko co w jego mocy, by kolejne modele samochodów wypuszczane z najpopularniejszych fabryk świata zabezpieczały tak kierowcę jak i pasażerów przed możliwie największą liczbą zagrożeń, jakie niesie dzisiaj poruszanie się w ruchu drogowym. Niestety rynek motoryzacyjny tak mocno rozwarstwił się pomiędzy klientami gotowymi kupować same nowe modele a tymi mogącymi sobie pozwolić wyłącznie na kupno samochodu używanego, że dzisiaj absolutnie każdy może stać się posiadaczem własnego auta. Coraz częściej to także sami rodzice chętnie kupują swojemu nieletniemu nawet dziecku samochód, jeśli tylko uważają, że zachowanie takie może przynieść jakiekolwiek ustępstwa ze strony dziecka motoryzacja dzisiaj nie jest już zarezerwowana wyłącznie dla elit i absolutnie każdy może sobie pozwolić na kupno własnego auta. Nie dziwi więc liczba regularnie rosnących wypadków z udziałem młodzieży. I chociaż brzmi to jak stereotyp, regularnie prowadzone statystki policyjne pokazują wyraźnie, że głównym zagrożeniem na współczesnych drogach są właśnie młodzi i nieodpowiedzialni ludzie, którym podczas brawurowej jazdy nigdy nie brakuje odwagi, ale niemal zawsze brakuje im wyobraźni. Przeważnie śmiertelne wypadki na drodze spowodowane są nadmierną prędkością i niedostosowaniem swojej prędkości do warunków jazdy. I jakby nie patrzeć, nawet najnowocześniejsze osiągnięcia techniki mające pomóc przemysłowi motoryzacyjnemu w budowaniu całkowicie bezpiecznych pojazdów nie są w stanie pomóc pijanemu i pewnemu siebie nieletniemu w prowadzeniu błyskawicznie przyspieszającego pojazdu. Coraz trudniej jest jednak wpoić ludziom, że nawet najbezpieczniejsze auta nie są w stanie uratować pasażerów przed głupotą kierującego.

Technika a zapewnienie bezpieczeństwa

Okres świąteczny jest naturalnie gorący dla wszystkich, a szczególnie ciężko wspominać go muszą rodziny planujące przeprowadzenie wigilijnej wieczerzy u siebie. W święta przeważnie nie tylko sklepy są zakorkowane, ale także główne drogi i szlaki komunikacyjne w danym kraju. Wiele osób właśnie wtedy wybiera się w długą podróż w celu dotarcia do własnej dawno niewidzianej rodziny i wspólnego spędzenia tych wyjątkowych świąt. Niestety ten okres wyjątkowo sprzyja także wypadkom samochodowym. Mimo iż przemysł motoryzacyjny stara się robić wszystko, aby bezpieczeństwo pasażerów oraz samych kierowców było niczym nie zagrożone, w okresie świątecznym wyjątkowo dużo osób decyduje się na wejście do samochodu pod wpływem alkoholu. Zaostrzone patrole policyjne i kontrole drogowe mające na celu znaleźć tych użytkowników samochodów, którzy są pod wpływem alkoholu są popularne w niemal każdym kraju i szczególnie w tym czasie nie warto ufać uczestnikom ruchu drogowego. Rok rocznie zatrzymuje się kilka tysięcy kierowców pod wpływem alkoholu a to nadal tylko malutki odsetek tych wszystkich pijanych, którzy wsiedli za kierownicę pod wpływem i spokojnie dojechali do celu swojej podróży, mimo że w pierwszej kolejności nikt nie powinien im na to pozwolić. Problem jazdy pod wpływem alkoholu może jednak zostać przez branżę motoryzacyjną rozwiązany już dzisiaj. Technologicznie motoryzacja może pozwolić dosłownie na wszystko, łącznie z wyłączeniem silnika, jeśli kierowca jest pod wpływem alkoholu oraz namierzeniem co do metra położenia samochodu, np. w przypadku jego kradzieży. Ale to nie bariery technologiczne czy zaplecze innowacyjności w motoryzacji stanowi problem przed wprowadzeniem tych nowoczesnych systemów bezpieczeństwa – to głównie niechęć samych konsumentów oraz coraz liczniejsze problemy prawne stojące na drodze ujednolicenia przepisów w tym temacie. Niemniej wciąż prowadzone są nowe badania mające na celu przedstawić innowacje wpływające na bezpieczeństwo w ruchu drogowym uwzględniające nie tylko zmiany w samej motoryzacji. Możliwym sposobem na ograniczenie wypadków jest chociażby nagrywanie pojazdów przejeżdżających punkt A i B oraz mierzenie ich prędkości w celu ewentualnego wystawienia mandatu za przekroczenie prędkości.

Dbanie o bezpieczeństwo podczas świąt

Okres świąteczny naturalnie należy do najbardziej aktywnych w roku. Szczególnie święta Bożego Narodzenia cieszą się wielką popularnością i nawet osoby niezwiązane z żadną religią w czasie ich trwania przeważnie decydują się na dłuższą podróż do rodziny lub w celu wypoczęcia gdzieś na odludziu. Taki ruch na drogach sprzyja niestety wypadkom. Stan rozwoju motoryzacji dzisiaj sprawia, że wiele osób posiada samochody na tyle nowoczesne, że szansa uszkodzenia pasażerów w sposób poważny przy stłuczce w mieście jest niemal zerowy. Ale na trasie, szczególnie takiej zdradliwie obsypanej śniegiem i zmrożonej, każdy wypadek może doprowadzić do zgonu. I żaden technologiczne rozwiązania motoryzacji nie będą w stanie uchronić kierowcy i jego pasażerów przed konsekwencjami jednego drobnego technicznego błędu na drodze. Jednocześnie osoby podróżujące tak bezpiecznymi motoryzacyjnymi tworami jak SUVy nadmiernie czują się bezpiecznie i gotowi są nie zwracać uwagi na innych uczestników ruchu drogowego. Warto pamiętać jednak, że nie tylko sami kierowcy decydują o tym, w jak bezpiecznym otoczeniu uda im się dotrzeć do zaplanowanego celu. Równie ważna jest tutaj pogoda, która potrafi tak samo spłatać figle jak i nagle zaskoczyć prawie letnim słońcem w środku grudnia, ale także służby drogówki, które regularnie starają się zatrzymywać do kontroli rutynowej najróżniejsze auta. Wszakże nie tylko same osiągnięcia motoryzacyjne są w stanie przeciwdziałać nierozsądnej jeździe pod wpływem alkoholu czy zbyt ochoczemu wsiadaniu za kierownicę w okresie świątecznym, który tak sprzyja rozluźnieniu i podejmowaniu pochopnych decyzji. Oczywiście przemysł motoryzacyjny potrafi dzisiaj zamontować układy zapłonu, które zablokują uruchomienie samochodu przez człowieka wydychającego w powietrzu dużą dawkę alkoholu. Ale problemem tutaj jest raczej kwestia prawna, która sprawia, że jeszcze na długie lata to na policjantach spoczywać będzie większość ciężaru za zatrzymywanie osób poruszających się samochodem pod wpływem alkoholu. Raporty publikowane regularnie w okresach świątecznych pokazują jednak, że ufność osób nadużywających alkoholu do swoich samochodów oraz nieporadności policji wciąż jest niebezpiecznie duża.

Wpływ małej firmy na gospodarkę

Politycy bardzo często zgłaszają swoje plany względem przebudowy kraju tylko i wyłącznie w dobie kampanii wyborczej a następnie niezbyt chętnie wywiązują się ze składanych obietnic, niezrealizowane postulaty przeważnie kwitują po prostu koniecznością uporania się z opozycją albo własnym koalicjantem. Często także plany rozwoju gospodarki czy naprawy nieciekawej pozycji w światowej ekonomii ograniczają się do czysto populistycznych ogłoszeń a postulaty nie idą w parze z jednoczesnym wskazaniem, z którego miejsca kasy państowej dana partia polityczna zamierza zabrać pieniądze aby sfinansować swoje przedwyborcze obietnice. Takie zaufanie do elit politycznych i głosowanie na tych, którzy więcej obiecują doprowadziło Włochy, Grecję czy Hiszpanię nie tylko na skraj kryzysu zadłużeniowego, ale przede wszystkim przed opinię publiczną, która ostatecznie pokazała czerwone kartki rządowi i natychmiast wywołała atmosferę do rekonstrukcji rządu. Dzisiaj upadek firmy motoryzacyjnej może być niegroźny dla małej lokalnej społeczności, ale bez wątpienia nie będzie bez wpływu dla trendów globalnych. I nierzadko walka o markę motoryzacyjną jak Fiat zaczyna być tematem sporu politycznego a nie ekonomicznego. Patrząc właśnie na ten przykład zauważyć można, że Polacy bardzo wiele skorzystali na obecności tejże motoryzacyjnej marki w naszym kraju, oferując nie tylko miejsca pracy, ale także płacenie odpowiednich podatków od swojej obecności w danym regionie. Kiedy jednak rząd Włoch stanął przed obliczem własnej opinii publicznej coraz głośniej domagającej się uczciwego walczenia o los samych Włochów, jasnym stało się, że część prestiżowej produkcji motoryzacyjnej ze zlokalizowanych w Polsce zakładów przeniesiona zostanie natychmiastowo do ośrodków położonych we Włoszech. W ten sposób nie tylko błyskawicznie stworzyć można było we Włoszech miejsca pracy, ale także zapewnić sobie większe wpływy do kasy z tytułu podatków oraz przede wszystkim – chwilowy spokój i mniejszą krytykę ze strony opinii publicznej. I tak malutka firma motoryzacyjna jest w stanie w dzisiejszej niepewnej ekonomii doprowadzić kolejnych inwestorów do paniki, wyprzedania swoich udziałów i dalszego osłabienia nawet kilku gospodarek.

Walka o przemysł samochodowy

Dla każdego współczesnego polityka dużo ważniejsze od zachowania własnego stanowiska powinna być gotowość do niesienia prawdziwej informacji swoim obywatelom, czyli ludziom, którzy swoimi głosami umieścili go w pierwszej kolejności na jego pozycji. Widać dzisiaj coraz częściej jak presja ze strony opinii publicznej i współczesnych coraz bardziej otwartych mediów sprawia, że politycy poważniej traktują stojące przed nimi dylematy. To właśnie w obawie przed głosem swoich wyborców rząd Włoch tak mocno zabiegał o przeniesienie produkcji nowoczesnego samochodu z motoryzacyjnego raju w Polsce z powrotem we własne granice. Ponieważ motoryzacyjna marka jak Fiat obecna jest na całym świecie, zupełnie naturalne staje się zakładanie fabryk i ośrodków w takich częściach świata, gdzie najbardziej opłaca się prowadzenie działalności. Niska cena utrzymania pracowników, wykwalifikowana kadra robotnicza czy liczne zniżki podatkowe to czynniki, które mogą przesądzić o lokalizacji nawet całych motoryzacyjnych fabryk. I w ciągu kilku lat kraj mający bardzo niewiele wspólnego z motoryzacją może stać się za sprawą nagłej kapitałowej inwestycji z zewnątrz prawdziwym potentatem w produkowaniu i eksportowaniu samochodów. A ponieważ tak wysoka i wydajna produkcja zawsze przynosi korzyści, szybko ustawia się cała kolejka chętnych do podzielenia się zyskami. Nie dziwi więc, że branża motoryzacyjna także stała się kartą przetargową w licznych sporach politycznych, głównie we Włoszech. Tam opinia publiczna zaalarmowana złym stanem swoich publicznych finansów zaczęła coraz głośniej domagać się wycofania produkcji motoryzacyjnej z takich krajów jak Polska i przeniesienie ich do własnych narodowych fabryk, celem podniesienia zatrudnienia i jednoczesnego wysłania do rynków pozytywnego impulsu finansowego. W ten sposób Włosi już nie raz ratowali się przed totalnym bankructwem i chociaż przemysł motoryzacyjny tego kraju nie jest nawet w połowie tak okazały jak motoryzacja azjatycka, wciąż może przynosić do budżetu kraju bardzo konkretne dochody. Nie dziwi więc, że każda partia startująca do wyborów z tamtego regionu stawia walkę o przemysł motoryzacyjny w czele swoich partyjnych przedwyborczych postulatów.

Budowanie innowacyjnej gospodarki

Wydawać by się mogło, że o sile gospodarki współcześnie decyduje przede wszystkim liczba dużych przedsiębiorstw. W końcu możliwość obecności na giełdzie papierów wartościowych oznacza, że spółka już spełnia wysokie standardy, zatrudnia dużo ludzi i ma bardzo pozytywny plan ekspansji. A więc kraje z ogromną liczbą giełdowych indeksów zazwyczaj dominują, podczas gdy te dopiero rozwijające się nie mają do zaoferowania nic poza sporą konsumpcją wewnętrzną i gotowością do walki o swoją pozycję w konkurencyjnej globalnej ekonomii. Budowanie konkurencyjnej gospodarki bywa jednak bardzo trudne, nawet jeśli kraj ma za sobą liczne doświadczenia. Dzisiejsi inwestorzy nauczeni licznymi niepowodzeniami nie tak chętnie wydają swoje pieniądze na przemysł motoryzacyjny, a jednocześnie jego rozwój jest niezbędny do poprawienia innowacyjności swojej gospodarki. Każda firma planująca wprowadzenie miliardów euro na nowy rynek musi dokładnie zbadać jego innowacyjność, a więc zarówno stopień rozwoju motoryzacyjnego, możliwości logistycznych i prawnych danego kraju, ale także stan przygotowania wykwalifikowanej kadry zawodowej do pełnienia swoich podstawowych obowiązków. I niestety wiele krajów, które mogłyby mieć dość duże szanse w rywalizacji w nowych ekonomicznych warunkach bardzo często odpadają właśnie ze względu na bardzo słabą infrastrukturę drogową. Nawet jeśli firma planowałaby przeniesienie całego swojego motoryzacyjnego zaplecza do nowego kraju, a więc także przeniesienie kapitału w postaci nowych ciężarówek czy magazynów w nowe miejsce, wciąż ważkim byłby problem samej infrastruktury drogowej. Niestety najlepsze nawet pojazdy mechaniczne tak samo tkwić będą w korku ze względu na bardzo zły stan techniczny dróg w danym regionie. Drugim problemem, nie mniejszym wcale niż te związane z motoryzacją to właśnie niedobór odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Coraz częściej wysoko rozwinięta firma motoryzacyjna czy komputerowa potrzebuje do funkcjonowania specjalistów absolutnie najwyższej klasy i jeśli rynek pracy w danym rozwijającym się kraju nie jest w stanie tego zapewnić, inwestor najpewniej ucieknie ze swoim kapitałem w całkiem inne miejsce. Ze stratą dla rozwijającego się konkurenta.

Wyznaczniki dobrej gospodarki

Współcześni inwestorzy mają bardzo twardy orzech do zgryzienia. Nie mogą całkowicie wycofać się ze swoimi aktywami z rynku, ponieważ dla każdego oznaczałoby to absolutną zapaść rynków globalnych i totalną recesję, która raczej dla nikogo nie będzie opłacalna. We współczesnym systemie ekonomicznym przy jednoczesnym zabezpieczaniu swoich interesów przez największe korporacje i inwestorów indywidualnych szalenie ważne jest także granie we wspólnym interesie, czyli produkowanie wzrostów. A więc mimo ucieczek akcjonariuszy z firm motoryzacyjnych, masowego zarażania się strachem przed inwestowaniem w krajowe obligacje, wielu inwestorów zwiększa swoje inwestycje w te wątpliwe rynki jak motoryzacja czy obligacje właśnie dlatego, że system tego wymaga. I ostatecznie najpewniej właśnie ci, którzy w czasie kryzysu nie przestali wydawać, ostatecznie zbierać będą największe laury. Głównie z tytułu zaspokojenia i jednocześnie pobudzania wysokiego własnego popytu wewnętrznego, konsumpcji. Dla gospodarki kraju bardzo ważne jest oczywiście to, jak mają się sąsiedzi, ale nie zawsze trzeba być liderem w produkcji samochodów i niczym Azjaci prowadzić w rankingach sprzedaży i produkcji motoryzacyjnej, aby stać się prawdziwym ekonomicznym tygrysem. Przykład polski pokazuje jak ważne staje się stworzenie odpowiednio wysokiej konsumpcji wewnętrznej. Jednocześnie widać, że mimo niskiego rozwoju technologicznego, absolutnie zerowej konkurencyjności w temacie innowacji, gospodarka nasza nadal jest konkurencyjna na rynkach i przyciąga uwagę inwestorów. Mimo że widzą oni problemy z rynkiem motoryzacyjnym i ewidentnie wiedzą, jak wielkimi komplikacjami okupiona jest firmowa logistyka, atmosfera wewnątrz naszej gospodarki pozwala każdemu liczyć na duże zyski dla siebie i to w perspektywie krótkoterminowej. Współczesne gospodarki oceniane są przez agencje ratingowe bardzo sumiennie i praktycznie dłuższa lektura tych raportów wystarczy do tego aby zobaczyć, że bez zmiany stanu przemysłu motoryzacyjnego, ale także drogowej i kolejowej infrastruktury w Polsce nie będzie można liczyć na prawdziwy gospodarczy skok cywilizacyjny. Widać jednak, że są chęci i fundusze do poprawienie konkurencyjności naszego kraju pod tym względem.

Poszukiwanie najlepszych inwestycji

Dla człowieka działającego w obrębie współczesnej giełdy papierów wartościowych absolutnie żadna inwestycja nie jest pozbawiona sensu. Dawno skończyła się era grania wyłącznie na zyski i przybywa spekulantów oraz graczy wyszkolonych tak precyzyjnie, by nie tylko na spadkach zarabiać, ale powodować małe recesje wyłącznie w celu optymalizacji własnych aktywów. Giełda stała się niebezpiecznym narzędziem także dla wielu firm. W ostatnim czasie szczególnie mocno widać to na przykładzie przemysłu motoryzacyjnego, który ewidentnie przestaje być odporny na działania spekulantów. Dotychczas mało kto pokładał swoje nadzieje właśnie w motoryzacji i zdecydowanie łatwiej było manipulować rynkiem nieruchomości aniżeli samochodów. Dzisiaj inwestorzy szukają każdej możliwej okazji do powiększenia własnych aktywów a przejmowanie komisów samochodowych czy nawet skupowanie akcji całych podupadających motoryzacyjnych marek staje się sposobem na przetrwanie cięższego okresu. Każdy inwestor szuka jednak alternatyw po swojemu. Mało kogo interesuje znów kupowanie długu krajów pod postacią namiętnie emitowanych przez Grecję czy Włochy obligacji skarbowych, rynek nieruchomości nie jest już bezpieczną bańką spekulacyjną. Coraz łatwiej natomiast dorobić można się nawet na pośredniczeniu w kupnie i sprzedaży dzieł sztuki, tak samo jak kupno i przechowanie przez kilka lat renomowanych marek wina staje się sposobem na zapewnienie sobie kilkunastoprocentowego zysku w czasie kilku krótkich lat. Nie ma natomiast praktycznie żadnych ograniczeń i widać coraz wyraźniej, jak inwestorzy niezadowoleni licznymi bankructwami, upadkami i pojawiającymi się na horyzoncie nowymi prawnymi regulacjami nie wahają się zainwestować ani w motoryzację, ani ryzykowne badania nad lekiem na raka, ani kurierów rozwożących paczki ekologicznymi skuterami. Jednym słowem – nie ma złego pomysłu na interes a wszystko co jest na swój sposób innowacyjne i może z tak wypranego tematu jak motoryzacja czy logistyka stworzyć zupełnie nową jakość, staję się wartością dodaną i może posłużyć jako fundamenty do stworzenia całkiem rentownego przedsiębiorstwa. Wbrew nawet największej zawierusze na rynkach finansowych, które widać dziś jak na dłoni.

Możliwości rozwoju gospodarczego

Dla współczesnego mieszkańca strefy euro aktualna sytuacja ekonomiczna nie jest sprzyjająca i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach wszystkie kraje wspólnoty europejskiej narażone będą na poważne turbulencje finansowe. Szczególnie ważne wydaje się być inwestowanie w infrastrukturę i innowacje w gospodarkach, ponieważ inwestorzy uciekający z przewartościowanych i bankrutujących gospodarek, jak grecka, szukają innych krajów do wprowadzenia swojego kapitału. Kraje wysoko rozwinięte, w których motoryzacja i infrastruktura drogowa stoją na wysokim poziomie a koszty transportu i prowadzenia logistyki przez firmy wydaje się być niski przy stosunkowo wysokiej jakości samych usług, przeżywają dzisiaj poważne problemy mimo swoich niskich teoretycznie kosztów. W gospodarkach Wysp Brytyjskich, Zachodniej Europy i licznych południowych krajów widać wyraźną stagnację, która sprawia, że firmy mniej zamawiają i mniej produkują, potencjalnie zwalniają swoich pracowników i nie są gotowe do walki transport i motoryzacja stają się dziedzinami gospodarki naturalnie pogrążonymi w recesji. W przypadku krajów rozwijających się natomiast, które nadal dalekie są od poziomu konsumpcji znanego na zachodzie, inwestycje drogowe i ciągłe udoskonalanie poziomu rozwoju motoryzacji wśród społeczeństwa to bardzo ważne elementy polityki wewnętrznej. Jest to natomiast szczególnie ważne dla inwestorów zagranicznych, którzy szukają wciąż opłacalnych rynków do podboju oraz zainteresowani są bardziej konkurencyjnymi miejscami do ulokowania swoich fabryk czy biur administracji. W walce o ten bardzo ważny kapitał równie ważne jest stworzenie przyjaznego prawnie państwa, które wspiera swoimi regulacjami wszelkie przejawy przedsiębiorczości, ale także zapewnienie odpowiednich warunków do transportu. Infrastruktura i innowacyjność gospodarki są więc absolutnie kluczowe. Inwestorzy nie ulegają oczywiście urokowi natury ani politycznej atmosferze panującej w danym kraju. Przed ulokowaniem wielu milionów lub miliardów euro w danej gospodarce prowadzone są bardzo zaawansowane analizy ekonomiczne mające na celu sprawdzić, jakie są zagrożenia i główne perspektywy danej inwestycji, tak finansowe, motoryzacyjne, polityczne, technologiczne jak i społeczne.